Ulica Katedralna

Ulica Katedralna Ulica katedralna wiedzie nas od mostu Tumskiego przez plac Kościelny aż do bram Wrocławskiej Katedry. Po jej obu stronach mijamy odrestaurowane renesansowe kamieniczki, zaś pod numerem 11 mieści się Pałac Sufraganów, obecnie siedziba arcybiskupa diecezji wrocławskiej. Przylega do niego dawny Pałac Biskupów Wrocławskich, mieszczący aktualnie Fakultet Papieskiego Wyższego Seminarium Duchownego.

Dziś ulica katedralna jest chyba jedną z piękniejszych uliczek Wrocławia — z pięknym widokiem na katedrę, ciągnącymi się po jej obu stronach rzędami pieczołowicie odrestaurowanych renesansowych kamieniczek oświetlonych światłem gazowych latarni. Zapewne przemierzał ją, aczkolwiek chyba niezbyt często, ksiądz Bastiani, syn weneckiego krawca, znany awanturnik, libertyn, biseksualista i... Kanonik katedry Wrocławskiej. Dlaczego o nim piszemy? Otóż do niego właśnie udał się, opuściwszy naprędce i w atmosferze skandalu Warszawę, niejaki Giacomo Casanova, najsłynniejszy, a wedle własnych pamiętników największy uwodziciel Ulica Katedralna osiemnastowiecznej Europy. Ksiądz mieszkał "bardzo komfortowo" na parterze, na pierwszym piętrze goszcząc damę, której "dzieci bardzo kochał" i które najprawdopodobniej sam spłodził. Pobyt, choć krótki, bo tylko trzydniowy, obfitował w pikantne szczegóły. Casanova znalazł u swego nowego przyjaciela trzy rzeczy, które najbardziej na świecie cenił: doskonałego towarzysza, bogatą bibliotekę i wykwintną kuchnię. Bastiani, który karierę zawdzięczał intymnej relacji z cesarzem Prus, Fryderykiem Wielkim, nie zawahał się pokazać Casanowie listów, które otrzymywał od króla. Słynny Giacomo nie pisze wprawdzie, co w nich było, ale nawiązanie do nich przy okazji omawiania homoseksualnych miłostek Bastianiego mówi samo za siebie... Oczywiście również we Wrocławiu nie obyło się bez podboju miłosnego: wyjeżdżając do Drezna, Casanova uwiózł ze sobą cnotliwą pannę, piękną, dwudziestopięcioletnią guwernantkę o nazwisku Maton. Niestety uwodziciel został podle wykorzystany, a Maton okazała się niecnotą - w dwa tygodnie zdążyła nadwyrężyć jego sakiewkę, okraść go, zdradzić z hrabią de Bellegarde i jego pięcioma czy sześcioma kompanami, a na dodatek zarazić wstydliwą chorobą.



Separator
English Polski